Menu

Jeśli jakimś cudem dotarłeś do Brna...

... to masz niepowtarzalną szansę odkryć piękno regionu jak dotąd niedocenianego przez Polaków. Nie pożałujesz!

Muzeum Techniki Lotniczej i Naziemniej. Lotnisko Vyskov

kropkacom

Zawsze kiedy jechaliśmy z Polski do Brna (lub odwrotnie), naszą uwagę przykuwało lotnisko w Vyškovie, z ekspozycją Muzeum Lotnictwa (a właściwie – Muzeum Techniki Lotniczej i Naziemnej (Muzeum letecké a pozemní techniky)), leżące przy trasie Vyškov – Prostějov.  Ale nigdy nie było nam ono po drodze, bo komu chciałoby się zatrzymywać w jakimś muzeum pod koniec wielogodzinnej podróży, kiedy do domu zostało troszkę ponad 50 kilometrów? Albo -  jeśli przed nami jeszcze kilkaset kilometrów ledwie co zaczętej podróży? Ale jednak za każdym razem, gdy przejeżdżaliśmy obok, zainteresowanie muzeum rosło. Do tego stopnia, że latem ubiegłego roku zdecydowaliśmy się je odwiedzić.

Ekspozycja rozłożona jest na powierzchni kilku hektarów na terenie byłego lotniska wojskowego. Początkowo był tam tylko jeden helikopter, 2 samoloty i wystawa fragmentów samolotów zestrzelonych podczas II Wojny Światowej. Dziś można tam zobaczyć samoloty myśliwskie, zwiadowcze i bombowce (27 egzemplarzy), śmigłowce (7 sztuk), silniki samolotów (13 sztuk), wojskowe wozy bojowe i transportowe (10 sztuk), armaty i działa (8 egzemplarzy), broń przeciwlotniczą (4) i wiele innych. Jest to jedna z największych ekspozycji tego typu w Czechach. Znajdą się co prawda malkontenci, którym to muzeum przypomina raczej złomowisko niż wystawę, moim zdaniem jednak nie mają racji. Stare samoloty wojskowe lepiej prezentują się w „naturalnym środowisku”, niż w błyszczących halach. A każde muzeum wojskowej techniki powinno pokazywać nie tylko doskonale odrestaurowane eksponaty, ale również to, w jakim stanie są takie skarby odnajdywane dziś, po dziesięcioleciach przebywania w ziemi lub w bagnach. I ile pracy trzeba włożyć, aby taką „stertę złomu” doprowadzić do stanu muzealnego eksponatu. W muzeum w Vyškovie zobaczymy zatem nie tylko maszyny wojskowe w lepszym lub gorszym stanie, kompletne lub częściowo wybrakowane, ale także możemy obserwować pracę ludzi, którzy swój czas poświęcają aby przywrócić eksponatom dawny blask.

Muzeum otwarte jest w okresie wakacyjnym codziennie od 9:00 do 17:00, a od kwietnia do czerwca i od września do października tylko w weekendy, w tych samych godzinach. Dorośli za wstęp zapłacą 50 koron, dzieci w wieku 6-15 lat - 20 koron.

Vyskov_muzeum_01

Vyskov_muzeum_02

Vyskov_muzeum_03

Vyskov_muzeum_04

Vyskov_muzeum_05

Vyskov_muzeum_06

Vyskov_muzeum_07

Vyskov_muzeum_08

Vyskov_muzeum_09

Vyskov_muzeum_10

Vyskov_muzeum_11

Telcz

kropkacom

Dziś trochę się oddalimy od Brna, administracyjnie wyjedziemy poza Południowe Morawy, chociaż nadal zostaniemy na obszarze Moraw w jego historycznym pojęciu. Zapraszam do zatrzymania się na chwilkę w Telczu, oddalonym od Brna o około 100 km, leżącym w granicach administracyjnych Kraju Vysocina.
Telcz jest niewielkim miasteczkiem, obecnie mieszka tam niewiele ponad 5500 mieszkańców. Ale za to jest miasteczkiem niezwykle urokliwym, pięknie położonym wśród stawów i zieleni.
Według lokalnych powieści zalążków miasta szukać trzeba już w 1099 roku, gry morawski książę Otto II pokonał w walce na tym terenie czeskiego księcia Brzetisława. Otto na pamiątkę tego zwycięstwa miał wybudować kaplicę, później kościół i osadę na terenie dzisiejszego Starego Miasta. Jednakowoż, pierwsze zachowane dokumenty wzmiankujące Telcz pochodzą dopiero z 1315 roku, kiedy to miasto dostało się pod panowanie Oldrzicha III z Hradca. On i jego potomkowie bardzo zasłużyli się dla rozwoju Telcza: to z ich inicjatywy powstał tutejszy gród, większy kościół na miarę rozrastającego się miasta oraz mury obronne. Spiętrzono przepływający miastem potok tworząc stawy, Telcz tak zyskał status warowni wodnej. Wokół rynku na tak zwanym wewnętrznym mieście (Vnítřní město) wybudowano pierścień gotyckich domów. W 1386 roku pół miasta strawił pożar, w 1530 wybuchł kolejny, jeszcze większy niż poprzedni.
Kolejny okres rozkwitu Telcza wiąże się z panowaniem Zachariasza z Hradca, który był właścicielem grodu od roku 1550. Efektem jego podróży po Włoszech była fascynacja renesansem – po osiedleniu w Telczu kazał rozbudować zamek w takimże stylu. Zamek tak stał się jednym z najwspanialszych klejnotów renesansowej architektury na ziemiach czeskich. Jego wartość jest tym większa, że do dziś zachowało się wiele oryginalnych elementów wyposażenia. Architekci i artyści pracujący przy przebudowie zamku mieli również ogromny wpływ na zmianę wizerunku całego Nowego Miasta. Swoje średniowieczne domy mieszczanie zaczęli bowiem wzbogacać o renesansowe, później barokowe fasady, inspirując się wyglądem zamku. Tym sposobem z czasem powstał nieprzerwany, delikatnie zróżnicowany kolorowo pas różnorako ukształtowanych i ozdobionych fasad domów, otaczających z trzech stron trapezowy rynek, noszący dziś nazwę Rynku Zachariasza z Hradca. W roku 1992 historyczne centrum Telcza zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Na wielką pochwałę zasługują współcześni włodarze miasta – Stare Miasto, mimo iż nie chronione listą UNESCO, również podlega ochronie jako Miejska Strefa Zabytkowa. Ponadto zadbano o to, aby nie zakłócać wartościowej miejskiej panoramy i nawet na odleglejszych obrzeżach Telcza nie budowano wielopiętrowych bloków.
Nie sposób nie wspomnieć również o tym, jakie atrakcyjne turystycznie są okolice Telcza. Mnóstwo lasów, jeziorek, tu i ówdzie jakieś ruiny zamku, wyznaczone trasy rowerowe i piesze – to wszystko możemy tam znaleźć.
Zdjęcia powstały przy okazji weekendowego pobytu w jednym z okolicznych kampingów. Trochę tylko szkoda, że ten sławny rynek był częściowo rozkopany z powodu remontu...

Telcz_02

Telcz_01

Telcz_03

Telcz_04

 

Telcz_06

Telcz_07

 

Telcz_10

 

Telcz_12

Telcz_14

 

© Jeśli jakimś cudem dotarłeś do Brna...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci