Menu

Jeśli jakimś cudem dotarłeś do Brna...

... to masz niepowtarzalną szansę odkryć piękno regionu jak dotąd niedocenianego przez Polaków. Nie pożałujesz!

Letohradek Mitrovskich

kropkacom

"Romantyczny pałacyk skryty w cieniu brneńskiej dżungli" - takim właśnie hasłem jest reklamowany budynek pokazany na zdjęciu poniżej. Pałacyk ten może rzucić się w oczy każdemu, kto jedzie tramwajem z centrum Brna na Targi, do ZOO czy nad zalew, i wtedy najbardziej zdajemy sobie sprawę, jak to hasło nabiera bardzo dosłownego brzmienia.

Letohrádek Mitrovských, czyli pałacyk letni (nie znalazłam żadnego oficjalnego odpowiednika tej nazwy w języku polskim, pozwolę sobie zatem przetłumaczyć to dosłownie), został zbudowany pod koniec XVIII wieku. Jego fundatorem był hrabia Antonín Arnošt Mitrovský. Był to generałmajor cesarsko-królewskiej armii, który po poważnym zranieniu postanowił osiąść w Brnie. Zakupił tu pałac, stajnie i tereny na Starym Brnie, za murami ówczesnego miasta. Kilka lat później stanął tam przytulny letni pałacyk w modnym wówczas stylu Ludwika XVI. Styl ten widoczny jest zwłaszcza we wnętrzach, zdobionych freskami przedstawiającymi obce krainy, egzotyczne palmy, kwiaty, ptaki i zwierzęta.

Sam hrabia Mitrovský był czynnym mecenasem kultury i sztuki późnego Oświecenia, zbierał obrazy i rzeźby. Był również członkiem dwóch loży masońskich, symboli tychże możemy się dopatrzeć we wnętrzach pałacyku.

W XX wieku los pałacyku był zagrożony - przez ponad 50 lat w pałacyku było przedszkole, a krótko po jego zamknięciu narodziły się plany, aby pałacyk zburzyć, by na jego terenie postawić domy mieszkalne i urządzić plac przed wejściem na Targi. Na szczęście mieszkańcy się zebrali, podpisali petycję o zachowanie pałacyku i ocalili Letohradek przed zagładą. Mniej szczęścia miały okalające budynki - bezpowrotnie znikły poboczne budynki gospodarcze, zburzono oranżerię czy szklarnię na ananasy. Ogród w stylu francusko-angielskim bardzo szybko stracił wiele pomników i ozdób.

Dziś pałacyk jest pod opieką osoby prywatnej, która dokłada starań, aby ożywić ten zabytek. Ożywić zarówno dosłownie, jak i w przenośni, bo oprócz odnowienia fasady i wnętrz, renowacji wspomnianych fresków i małego, przyzamkowego parku, zasługą opiekuna zameczku są również wystawy, które przyciągają małych i dużych turystów. Latem co prawda wystaw nie ma, ale za to Letohrádek Mitrovských sprawdza się doskonale jako miejsce ślubów.

Ofertę jesiennych wystaw i jeszcze więcej zdjęć znajdziecie na stronie pałacyku: http://www.letohradekbrno.cz/

107035572_1024x652_16

107035570_1024x678_16

Brama do Wolności. Mikulov

kropkacom

Granica między Czechami a Austrią, dziś otwarta i bardzo zielona, nie zawsze taka była. Było to jeszcze całkiem niedawno, kiedy jej legalne przekroczenie było niełatwe i dla wielu nieosiągalne. Mimo to znalazło się wielu śmiałków, którzy wbrew przeciwnościom i zakazom próbowali się przedostać za żelazną kurtynę. Wielu się to nie udało, o czym pisałam już tutaj.
Celem naszej kolejnej wycieczki w okolice Mikulova było zobaczenie odsłoniętego w roku 2014 pomnika. Został on postawiony dla pamięci o ludziach, którzy zginęli przy nielegalnym przekraczaniu granicy w latach 1948-1989. Pomnik nosi nazwę Brama Do Wolności, składa się z 53 metalowych sztab symbolizujących 53 osoby, które poniosły śmierć próbując przedostać się do Austrii właśnie w tej okolicy. Nazwiska są wycięte na tych sztabach, wśród nich jest większość nazwisk polskich. Pomnik stoi przy rowerowo-pieszej trasie turystycznej zwanej Ścieżką Wolności. Wzdłuż trasy znajdziemy wiele tematycznych tablic informacyjnych, w językach czeskim i niemieckim. Historie na nich przedstawione są często bardzo dramatyczne, ale tez i brawurowe: na przykład o czeskim kolarzu, który do Austrii przedostał się balonem, wraz z rodziną i rowerem, albo o czwórce nastolatków, którzy przekopali się pod zasiekami.
Jedna z tablic jest bardzo szczególna. Nie tylko dlatego, że napisana również po polsku (co, przyznać trzeba, nie zdarza się często w tej części Czech), ale przede wszystkim – bo przypomina nazwiska Polaków, którzy tutaj zginęli, na swojej Drodze do Wolności.

103713360_1024x966_16

103714204_1024x682_16

103714456_1024x642_16

103714603_1024x616_16

103714991_1024x635_16

103715440_1024x581_16

103715865_768x1389_16

© Jeśli jakimś cudem dotarłeś do Brna...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci